Towarzystwo Przyjaciół Kamienia
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start
  3. Wspomnienia

Minęło 125 lat

Szczegóły
Autor: MBalut
Kategoria: Wspomnienia
Opublikowano: 19 lipiec 2026
Odsłon: 207

     Minęło 125 lat od konsekracji kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kamieniu. Budowa kościoła była z pewnością ważnym wydarzeniem dla całej gminy oraz dla zaangażowanych w nią mieszkańców.

   

      Wspomnienia dot. powstawania oddzielnej parafii publikujemy z oryginału spisanego odręcznie w 2006 roku przez nieżyjącego już Antoniego Łacha:

     „Relacja z opowiadań rodziców i sąsiadów, którzy wspominali wydarzenie, będąc już w podeszłym wieku, a w młodych latach brali udział w organizowaniu parafii i w budowie kościoła w Kamieniu. Wówczas mieszkańcy Kamienia należeli do odległej Parafii w Jeżowem - strona północna wsi, a mniejsza południowa strona wsi do Parafii w Górnie. W związku z powyższym udział w obrzędach kościelnych sprawiały duże trudności - chodzenie na msze w niedziele i święta, pochówek zmarłych, zawieranie ślubów oraz chrzty niemowląt, gdyż wymienione wcześniej parafie były odległe o kilka kilometrów, dlatego też postanowiono wybudować własny kościół. Zorganizowano zespoły, które zajęły się wyrobem cegły, często w bardzo prymitywny sposób, jak mieszanie gliny nogami oraz formowanie cegły w skrzynkach robionych przez tutejszych stolarzy. Taki większy zespół wyrobu cegły był u państwa Kędziorów, w którym mieszanie gliny odbywało się za pomocą kieratu i konia, był tam też piec do wypału cegły. Pozostałe wyrobiska znajdowały się na końcu wsi (tzw. Glinik) / rogu stawu w centrum, inne to staw Prusina i staw Nowy Kamień.
     Katarzyna Bednarz z domu Sądej, która jako młoda panienka była pokojówką u Karoliny Resseguierów, z rodziny posiadającej pałac z siedzibą na Warchołach, wspomina, iż byli oni bardzo zaangażowani w budowę Kościoła w Kamieniu i wspomagali przedsięwzięcie finansowo, byli również członkami Komitetu Budowy Kościoła.
     Moi rodzice opowiadali, jak pracowali przy budowie kościoła, nosząc cegłę na koziołkach na plecach, w których mieściło się od 10 do 15 sztuk, idąc po pomoście zrobionym od strony cmentarza. Pamiętam, jak rodzice i starsi, będąc już w swojej parafii w Kamieniu, na dzień Wszystkich Świętych jechali do parafii Jeżowe i Górno na groby swoich rodziców i krewnych, by zapalić świeczki, złożyć wianki i kwiaty.


24.06.2006

Antoni Łach”

Działalność kulturalna i społeczna to pasja życiowa Krystyny Hanus

Szczegóły
Autor: MBalut
Kategoria: Wspomnienia
Opublikowano: 12 kwiecień 2026
Odsłon: 521

     Krystyna Hanus urodziła się w 1940 roku. Jej ojciec - Józef Oczkowski to znany i bardzo ceniony właściciel warsztatu kowalskiego. Matka - Maria gospodyni domowa wychowująca siedmioro dzieci. Jej zainteresowaniem było zbieranie ziół i dworactwo w zakresie ich leczniczych właściwości mieszkańcom wsi. Prowadzili niewielkie gospodarstwo rolne, w którym pomagały dzieci, miedzy innymi Krystyna.

               

     Ukończyła szklę podstawowa, średnią, Studium Bibliotekarstwa oraz różne kursy i szkolenia związane z działalnością kulturalną i gospodarczą. W 1958 zawarła związek małżeński ze znanym i cenionym technikiem weterynarii Szczepanem Hanus. Wychowali troje dzieci. Pracę zawodową rozpoczęła w 1958 w Gminnej Spółdzielni w Kamieniu. Przez krótki okres pracowała w lecznicy zwierząt w Kamieniu, a od 1964 do 1997 roku w Urzędzie Gminy w Kamieniu na stanowisku kierownika biblioteki. W tym czasie uruchomiła punkty biblioteczne w Łowisku, Prusinie i Podlesiu, zabiegała o jak największy repertuar książek. Baza lokalowa była bardzo trudna, zmieniały się miejsca usytuowania pomieszczeń biblioteki. Lokal był w Domu Ludowym, budynku Urzędu Gminy, remizie OSP, co utrudniało prace biblioteki. Mimo trudnych warunków odbywały się tam próby zespołów, zebrania KGW, spotkania organizacji młodzieżowych, czytelników i inne.

Chór - 1973 rok

          Zespół Śpiewaczy z Kamienia - 1978 rok      

     W latach 1994-1996 pełniła funkcje Dyrektora Ośrodka Kultury w Kamieniu. Jej oczkiem w głowie w tym okresie była działalność Kół Gospodyń Wiejskich, zespołów teatralnych, muzycznych, tanecznych i chóralnych.

          Spotkanie Koła Gospodyń - 1989 rok      

                

          Boguchwała 2014 rok       Spotkanie z okazji Dnia Kobiet - 1992 rok

     Działalność społeczno-kulturalną Krystyna Hanus rozpoczęła w 1956 w Związku Młodzieży Polskiej, któremu przewodniczyła do 1969 r. Była bardzo zaangażowana w pracę Kółek Rolniczych, Kół Gospodyń Wiejskich w gminie i województwie.

Czytaj więcej: Działalność kulturalna i społeczna to pasja życiowa Krystyny Hanus

Rzeźbiarze z Kamienia - Jan Orszak

Szczegóły
Autor: MBalut
Kategoria: Wspomnienia
Opublikowano: 24 styczeń 2026
Odsłon: 614

     W roczniku z 2020 roku prezentowaliśmy rzeźbiarzy z Kamienia. Dziś powracamy do tego tematu. Pragnę zaprezentować kolejnego pasjonata drewna, samouka i dobrego człowieka pana Jana Orszaka z Podlesia.

     Pan Jan urodził się w1948 roku. Lata dziecięce spędził w Podlesiu, tu też ukończył siedmioklasową szkołę podstawową. Z drewnem, z jego zastosowaniem i właściwościami, zetknął się już w dzieciństwie, wtedy też podejmował pierwsze próby strugania w nim.

     Tata pana Jana był stolarzem, robił drewniane wozy, tak przecież niezbędne w każdym wiejskim gospodarstwie. Były w nim elementy stałe, ale i takie, które zmieniano. Drabiny służyły do zwózki siana, otawy czy zboża. Natomiast do przewożenia piasku, ziemniaków, buraków, skoszonej trawy dla zwierząt czy wywózki obornika były potrzebne gnojnice. Były to wozy drewniane. Koła też były drewniane, na które kowale nakładali metalowe obejmy. Gdy pan Jan ukończył szkołę w Podlesiu, naukę kontynuował w Stalowej Woli. Tam ukończył Zasadniczą Szkołę Budowlaną dla pracujących - cztery dni w tygodniu zajęcia praktyczne odbywały się na budowie, a przez dwa dni w tygodniu pobierał naukę w szkole. W czasie nauki mieszkał w internacie. Szkołę ukończył pomyślnie, zdobył zawód murarz-tynkarz.

     Dawniej dzieci musiały szukać dla siebie miejsca pracy i życia. W wieku 17 lat pan Jan wyjechał na Śląsk w poszukiwaniu pracy (jak wielu młodych chłopców i dziewcząt z Kamienia). Pracę znalazł w kopalni „Kleofas” - Katowice Załęże. Przez pół roku pracował pod ziemią, jak zwykły górnik, przy urobku węgla. Później nadal pracował w tej kopalni, ale już na powierzchni, w ekipie budowlanej, wykorzystując swoje przygotowanie zawodowe. Młody człowiek dobrze zarabiał, miał zapewnione zakwaterowanie w hotelu, dostęp do stołówki. Następnie przeniósł się do Rybnika, nadal pracował w górnictwie, tym razem w kopalni „Chwałowice”. Już po roku pracy otrzymał mieszkanie (z wielkiej płyty) w bloku w Żorach . Pan Jan ożenił się, jego żoną została dziewczyna z Kamienia pani Zofia Pikuła z Prusiny. W czasie pobytu na Śląsku wyjechał na roczny kontrakt do Iraku. Przebywał wtedy na urlopie bezpłatnym. Najpierw wraz z ekipą pracował w Mosulu. Po trzech miesiącach okazało się, że już nie ma pracy, wtedy szef wybrał dziesięciu pracowników i znalazł dla nich pracę w Bastrze. Tam pan Jan budował zaporę na rzece Tygrys. Poznał piękno tego kraju, zwiedził Babilon.

Czytaj więcej: Rzeźbiarze z Kamienia - Jan Orszak

Kultura fizyczna, sport i turystyka w gminie Kamień

Szczegóły
Autor: MBalut
Kategoria: Wspomnienia
Opublikowano: 12 grudzień 2025
Odsłon: 492

     W okresie działalności organizacji „Strzelec” prowadzona jest również działalność sportowa. W latach 1932-33, szczególnie na terenie wsi Duble i Prusina przeprowadzane są zawody w takich konkurencjach jak biegi, marsze, rzut granatem, kulą, gimnastyka na przyrządach i inne.

     Reprezentacja Kamienia bierze udział w zawodach powiatowych, w których w 1933 r. zajmuje 2-gie miejsce w marszu na trasie Nisko-Pławo i z powrotem do Niska.

     Duże ożywienie w działalności sportowej lat międzywojennych jest zasługą ob. Pieli Bolesława, który będąc uczniem Gimnazjum w Nisku, poznaje zasady gry w piłkę siatkową, nożną oraz inne dyscypliny sportowe. Zdobyte umiejętności i zapał przenosi do rodzinnej wsi Kamień. Organizuje wraz z innymi w 1934 r. męską drużynę piłki siatkowej. Siatkę do gry o odpowiednich wymiarach wyplata ze sznurków, piłkę do gry z pieniędzy składkowych zakupili wraz z kolegami.

     Chłopcy ze wsi Duble a później z Kamienia bardzo szybko osiągają dobre wyniki w tej dyscyplinie.

     Odbywają się zawody jazdy konnej. W 1937 r. na zawodach gminnych 1-sze miejsce zajmuje łach Kazimierz, 2-gie Rodzeń Józef, 3-cie Rurak Wojciech. Odbywane są zawody w ćwiczeniach na drążku, gdzie najlepszy okazał się Dudzik Feliks.

     Przy okazji festynów i innych uroczystości jedną z atrakcji było wspinanie się na drzewo, specjalnie przygotowane -najlepszym w tej dyscyplinie był Partyka Daniel.

     W okresie okupacji zamiera działalność sportowa., dawni sportowcy spotykają się nadal ale myślą już o walce z okupantem, włączając się w szeregi ruchu oporu.

     Po wyzwoleniu następuje ożywienie działalności sportowej. Przy bardzo prężnie działalności Gminnej Spółdzielni i jej finansowym wsparciu powstaje sekcja piłki siatkowej, nożnej i lekkoatletyki.

     Nadal aktywnie pracuje Piela Bolesław. Dużej pomocy udziela Prezes tej Spółdzielni Konior Antoni, który jest również dobrym sportowcem. W działalność tą angażują się szczególnie: Piela Bolesław, Piela Franciszek, Dudzik Zygmunt, Rzeszutek Józef, Bednarz Henryk, Surdyka Józef, Rusiecki Napoleon, Hawro Marian, Konior Antoni, Piróg Marcin, Woś Czesław, Łach Antoni i inni.

     Dobre osiągnięcia sekcji siatkowej to zajęcie 1-szego miejsca w rozgrywanych zawodach powiatowych, w latach 1958 i 1960.

     Powstaje sekcja szachowa, której założycielem był Błądek Leszek, która w 1976 i 1980 r. zajmuje drużynowo 2-gie miejsce na zawodach wojewódzkich o puchar „Złota wieża” w składzie Błądek Leszek, Piróg Wacław, Woś Krystyna, Baran Marian.

     W roku 1969 przy współudziale koła ZMW w Prusinie grupa młodych działaczy sportowych: Dwojak Józef, Piróg Wiesław, Błądek Leszek, Partyka Janusz, Tabor Jan, Tabor Tadeusz, Walicki Wiesław, Tadeusz Rurak, Gancarz Stanisław, Socha Władysław i inni, organizuje Ludowy Zespół Sportowy „Tornado”, który bierze udział w rozgrywanych zawodach piłki nożnej klasy „C” awansując w latach późniejszych do klas wyższych.

     Duże osiągnięcia w rozwoju masowego sportu w Gminie następuje w latach 1973-1980, utworzenie gmin, ich większa samodzielność i możliwości finansowe, oraz bardzo duża pomoc w tym okresie Naczelnika Gminy Czubat Józef i inspektora d/spraw sportu Jana Wierzbickiego, pozwala zorganizować lepszą bazę sportową w ramach czynu społecznego młodzieży przy pomocy Kółka Rolniczego powstaje boisko do gry w piłkę nożną we wsi Błonie, boisko asfaltowe przy szkołach w Prusinie, Kamieniu i Krzywej Wsi.

     W rozwoju sportu duże osiągnięcia ma w tym okresie Spółdzielnia Kółek Rolniczych przy osobistym zainteresowaniu się jako sportowca i działacza prezesa tej spółdzielni Aleksandra Cymerysa. W tym okresie powstaje LZS w Łowisku, Podlesiu, Krzywej Wsi, przy których powstaje taka sekcja jak piłka siatkowa, piłka nożna, tenis stołowy, brydż i lekkoatletyka.

     Wielkim zainteresowaniem i popularnością cieszą się zawody sportowe i rekreacji, w których biorą udział wszystkie zakłady pracy i młodzież poszczególnych wsi.

     W rozgrywkach wojewódzkich, spartakiadach pracowników gospodarki żywnościowej reprezentacja Gminy zajmuje w 1977 r. 5-te miejsce a siatkarze 1-sze miejsce.
Efekty te przyczyniają się do masowości sportu i rekreacji w Gminie.

     Od 1979 r. następuje duży postęp w rozwoju sportu w szkołach, w tym bardzo duża zasługa byłego Dyrektora Szkoły Podstawowej Wojciecha Piziak, nauczyciela z Łowiska Andrzeja Godek, oraz od 1983 r. nauczyciela ze Szkoły w Podlesiu Ryszarda Bugiel.

     Wychowankowie szkoły w Kamieniu to członkowie klubu Tęcza - Plon Rzeszów - Potański Marek, który zdobył mistrzostwo Polski młodzików w zapasach, uczeń szkoły w Kamieniu Wąsik Marek - zdobył mistrzostwo wojewódzkie w 1974 r. w tenisie stołowym.

     Tradycją jest udział Szkolnego Klubu Sportowego w Kamieniu w konkursie lodowisk, gdzie w latach 1981 i 1983 r. zajęli 1-sze miejsce w województwie. Brak sal gimnastycznych przy szkołach jak również w gminie poważnie ogranicza możliwość rozwoju sportu, dlatego największą popularnością cieszą się takie dyscypliny jak: tenis stołowy, piłka siatkowa, lekkoatletyka i łyżwiarstwo.

     Działalność sportową poważnie ograniczyła decyzja w 1980 r. władz gminnych o przerwaniu prac przy budowie hali sportowej.

 

     Powyższy artykuł został opublikowany w gazecie Towarzystwa Przyjaciół Kamienia „Echo Kamienia” w 1985 roku.


Prezes Towarzystwa Przyjaciół Kamienia
Józef Czubat

Żołnierze zawodowi z Gminy Kamień

Szczegóły
Autor: MBalut
Kategoria: Wspomnienia
Opublikowano: 13 listopad 2025
Odsłon: 764

     Historia Kamienia nie była by pełna, gdybyśmy nie wspomnieli o żołnierzach zawodowych wywodzących się z naszej wsi. Nie bez znaczenia są groby żołnierzy pochowanych w kwaterze wojennego cmentarza z czasów I wojny światowej. Dr Sławomir Kułacz opisał bardzo szczegółowo i profesjonalnie okres I wojny światowej w książce „Kamień i Steinau w pożodze I wojny światowej”.

     Towarzystwo Przyjaciół Kamienia ze swej strony podejmuje próbę upamiętnienia żołnierzy zawodowych pochodzących z miejscowości należących do gminy Kamień, którzy poświęcili swoje życie służbie ojczyźnie. Jest wiele wspomnień o walce podziemnej z okupantem z okresu II wojny światowej, brakuje natomiast wspomnień z okresu powojennego, równie ważnego jak poprzednie okresy. Po drugiej wojnie światowej wielu chłopców z naszej gminy podjęło pracę zawodowych żołnierzy Wojska Polskiego. Dla niektórych żołnierzy wojenna droga była początkiem kariery oficerskiej w wojsku. Trudny czas naszej powojennej państwowości wymagał zaangażowania się nie tylko w walce zbrojnej, ale poświęcenia zdrowia, a nawet życia w odbudowie państwowości i gospodarki Polski. Byli to często żołnierze powracający z frontu po zakończonej walce z niemieckim okupantem. Był to czas trudny, nieraz bywało, że dochodziło do walki bratobójczej, nie wszyscy godzili się na zmianę ustroju. W rejonie południowo wschodniej Polski wciąż istniały silne organizacje podziemne zarówno polskiej partyzantki, ale też ukraińskie, czy łemkowskie oddziały zbrojne. Ten powrót do domu nie zawsze był możliwy po zakończonej wojnie.

     Poniżej wymienieni żołnierze służyli dalej ojczyźnie. Jedni już odeszli, inni wiodą życie na wojskowej emeryturze.

 

Porucznik Wojska Polskiego Michał Grabiec

     Michał Grabiec urodził się w Kamieniu 26 września 1926 r. Był synem Adama i Katarzyny.

     W czasie okupacji został aresztowany i wywieziony na przymusowe roboty na teren okupowanej Czechosłowacji, gdzie pracował do czasu wyzwolenia, klęski okupanta niemieckiego. Po powrocie do Kamienia podjął decyzję o wstąpienia do służby wojskowej. Został skierowany do jednostki wojskowej w Krakowie, a następnie do szkoły podoficerskiej, którą ukończył w 1948 roku.

     W następnym roku wyróżniającego się podoficera Michała Grabca skierowano do jednostki wojskowej we Wrocławiu, gdzie ukończył Szkolę Oficerską z dyplomem Porucznika. Dalszą służbę odbywał w jednostce wojskowej w Poznaniu. Po przebytej chorobie, w 1959 roku został zwolniony z czynnej służby wojskiej, w stopniu Porucznika Wojska Polskiego. Zmarł 10 stycznia 2003 roku, osierocił żonę i troje dzieci.

Zdjęcia przesłali i informacji udzielili:
Córka Anna i Teresa Olko z Szewczyków

 

Pułkownik Lotnictwa Józef Rodzeń

     Z cyklu publikacji o żołnierzach Wojska Polskiego wywodzących się z Kamienia i wiosek wchodzących w skład gminy przedstawiamy życiorys nadesłany przez Józefa Rodzenia - pułkownika lotnictwa.

     „Urodziłem się z 14.10.1934 r. w Kamieniu, jako syn Karoliny i Michała Rodzeń. Szkołę Podstawową rozpocząłem w grudniu 1939 r. i ukończyłem ją w 1947 r. W roku szkolnym 1948/1949 rozpocząłem naukę w Gimnazjum Mechanicznym w Rudniku, które ukończyłem w 1951 roku. W tym to roku rozpocząłem pracę w Hucie Stalowa Wola i jednocześnie naukę w Technikum Hutniczym w Stalowej Woli. W 1952 roku LOK (Liga Ochrony Kraju) skierowała mnie na kurs lotniczy do Mrągowa, urlopując mnie z Huty. Po odbytym kursie wróciłem do pracy w Hucie.

     W 1954 roku zostałem powołany do wojska i służyłem w warszawskiej jednostce przy ulicy Żwirki i Wigury, skąd w 1956 roku zostałem skierowany do Huty Stalowa Wola na odbiór sprzętu wojskowego tj. lufy armatnie, na lawecie armaty przeciwlotniczej 75 milimetrów. Moim przełożonym był płk Topolniak, jeden z dowódców obrony Leningradu.

     Następnie zostałem powołany do 116 Samodzielnej Kompani Radiolinii, która mieściła się przy Oficerskiej Szkole Łączności w Zegrzu. Gdy skończyłem służbę poborową zostałem przeniesiony na podoficera zawodowego w stopniu plutonowego, potem sierżanta do Pułku Radiolinii w Sieradzu. Tu ukończyłem naukę w Liceum Ogólnokształcącym i po zdaniu matury wróciłem do Zegrza.

     W 1961 roku ukończyłem szkołę oficerską na kierunku Łączności Lotniczej i zostałem zatrudniony w jednostce woskowej w Bydgoszczy - 2 KOW. Następnie zostałem przeniesiony do BAT Wojsk Radiotechnicznych w Redzikowie i tam podjąłem szkolenie w Jednostce Lotniczej 19 LEH. Po przeszkoleniu na samolotach bojowych IŁ 28 i UIŁ 28, zostałem przeniesiony do tej jednostki. Jej dowódcą był ppłk pilot Wojciech Stasiak. W tym czasie ukończyłem przy Sztabie Generalnym Rembertów - Prakseologię, ulubioną dyscyplinę dowódców eskadr lotniczych np. przydatną w zarządzaniu nalotami dywanowymi. W czasie służby mój przelot to około 1300 godz. Loty koszące i w stratosferze. Po kasacji samolotów JT-28 i UT-2 zostałem szefem sztabu I ERK-28. Redzikowo. Stanowisko to pełniłem aż do mojego odejścia z wojska tj. do stycznia 1990 roku.

     Miałem wielkie szczęście, że moja służba w wojsku przebiegała w czasach pokoju i nie musiałem uczestniczyć w żadnych lotach bojowych, a tylko w ćwiczeniach. W czasie służby po miesiącu urlopu, przez kolejny miesiąc odbywałem obozy kondycyjne w Groniku w Zakopanem i Wojskowym Ośrodku Szkoleniowo-Kondycyjnym w Mrągowie i co roku, aż do ukończenia 45 roku życia, wykonywałem skoki spadochronowe, przechodząc w czasie służby dwudniowe szczegółowe badania lekarskie w Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie oraz badania podczas obozów kondycyjnych, które kończyły się egzaminem sprawności fizycznej. Karpaty przeszedłem wówczas od Babiej Góry po Tatry, zaczynając wspinaczką na Mnicha znad Morskiego Oka z Markiem Gąsienicą, a wyprawa w góry trwała 2-4 dni.

     Ożeniłem się z Grażyną Kościelniak, która zmarła w wieku 39 lat, z którą mam dwójkę dzieci Elizę i Jurka. W 1978 r. ożeniłem się ponownie z sandomierzanką Marianną Białkowską i od 46 lat mieszkamy w Słupsku.

     Do cywila odszedłem 1 stycznia 1990 roku, i już w cywilu zostałem awansowany do stopnia pułkownika.

     Zostałem odznaczony (m.in.): Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym i Srebrnym Krzyże Zasługi, Złotym, Srebrnym i Brązowym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju, Złotym i Srebrnym Medalem Siły Zbrojne Służbie Ojczyzny, Biała Broń - Kordzik, Medalem Zasłużony dla Województwa, Medalem Zasłużony dla Słupska. W sumie posiadam 38 medali i odznaczeń.

     Pracuję społecznie w 8 organizacjach i działam aktywnie w różnych Organizacjach i Stowarzyszeniu Dzieci Wojny w Łodzi.

Płk pil Józef Rodzeń”

 

     Pułkownik mgr pilot, mgr historii Wojciech Stasiak ur. 12.04.1928 r. w Krzywej Wsi gmina Kamień, zmarł 06.12.2007 r. Po ukończeniu szkoły podstawowej w Krzywej Wsi, uczęszczał do Gimnazjum Ogólnokształcącego w Nisku. Po uzyskaniu matury wstąpił do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie, którą ukończył w 1952 roku, uzyskując stopień pilota chorążego lotnictwa.

     Został przeszkolony na samolotach Ił-28 i innych. Podstawowym był samolot bombowy. Spędził w powietrzu ponad 2800 godzin. W latach 1962-1987 ppłk Wojciech Stasiak był dowódcą 19 eskadry LEH. Służbę pilota rozpoczął w Poznaniu następnie w Świdwinie i Słupsku, tu pożegnał się z lotnictwem mając 50 lat. W czasie służby awansował do stopnia pułkownika.

     Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski. Pasjonował się myślistwem, pełniąc funkcję Prezesa Koła.

     Wychowali z żoną Stefanią dwoje dzieci: syna Krzysztofa i córkę Alinę.

           

Zdjęcia i informacje przesłał płk Józef Rodzeń

Czytaj więcej: Żołnierze zawodowi z Gminy Kamień

  1. Kapitan Wojska Polskiego Józef Bigos
  2. Marian Skomro - więzień obozu koncentracyjnego i Olga Rodzeń - wywieziona na przymusowe roboty do Niemiec
  3. Krzemień i grające Czosnki
  4. Wspomnienie

Strona 1 z 26

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Main Menu

  • Home
  • Strona Główna
  • Aktualności
  • Ważne wydarzenia
  • Wspomnienia
  • Gwara Kamieńska
  • Galeria
  • Listy Czytelników
  • Linki

Login Form

  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?