Minęło 125 lat od konsekracji kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kamieniu. Budowa kościoła była z pewnością ważnym wydarzeniem dla całej gminy oraz dla zaangażowanych w nią mieszkańców.
Wspomnienia dot. powstawania oddzielnej parafii publikujemy z oryginału spisanego odręcznie w 2006 roku przez nieżyjącego już Antoniego Łacha:
„Relacja z opowiadań rodziców i sąsiadów, którzy wspominali wydarzenie, będąc już w podeszłym wieku, a w młodych latach brali udział w organizowaniu parafii i w budowie kościoła w Kamieniu. Wówczas mieszkańcy Kamienia należeli do odległej Parafii w Jeżowem - strona północna wsi, a mniejsza południowa strona wsi do Parafii w Górnie. W związku z powyższym udział w obrzędach kościelnych sprawiały duże trudności - chodzenie na msze w niedziele i święta, pochówek zmarłych, zawieranie ślubów oraz chrzty niemowląt, gdyż wymienione wcześniej parafie były odległe o kilka kilometrów, dlatego też postanowiono wybudować własny kościół. Zorganizowano zespoły, które zajęły się wyrobem cegły, często w bardzo prymitywny sposób, jak mieszanie gliny nogami oraz formowanie cegły w skrzynkach robionych przez tutejszych stolarzy. Taki większy zespół wyrobu cegły był u państwa Kędziorów, w którym mieszanie gliny odbywało się za pomocą kieratu i konia, był tam też piec do wypału cegły. Pozostałe wyrobiska znajdowały się na końcu wsi (tzw. Glinik) / rogu stawu w centrum, inne to staw Prusina i staw Nowy Kamień.
Katarzyna Bednarz z domu Sądej, która jako młoda panienka była pokojówką u Karoliny Resseguierów, z rodziny posiadającej pałac z siedzibą na Warchołach, wspomina, iż byli oni bardzo zaangażowani w budowę Kościoła w Kamieniu i wspomagali przedsięwzięcie finansowo, byli również członkami Komitetu Budowy Kościoła.
Moi rodzice opowiadali, jak pracowali przy budowie kościoła, nosząc cegłę na koziołkach na plecach, w których mieściło się od 10 do 15 sztuk, idąc po pomoście zrobionym od strony cmentarza. Pamiętam, jak rodzice i starsi, będąc już w swojej parafii w Kamieniu, na dzień Wszystkich Świętych jechali do parafii Jeżowe i Górno na groby swoich rodziców i krewnych, by zapalić świeczki, złożyć wianki i kwiaty.
24.06.2006
Antoni Łach”