Towarzystwo Przyjaciół Kamienia
  • Strona Główna
  • O nas
  • Galeria
  • Media
  • Kontakt
wtorek, 1 września 2026 r.

Menu główne

  • Home
  • Strona Główna
  • Aktualności
  • Ważne wydarzenia
  • Wspomnienia
  • Gwara Kamieńska
  • Galeria
  • Listy Czytelników
  • Linki

O Towarzystwie

  • Historia
  • Skład osobowy
  • Działalność
    • GwarKam
    • Pielęgnacja Cmentarza Ewangelickiego
  • Status Prawny
  • Kontakt

Artykuły

  • Przegląd

Kapitan Wojska Polskiego Józef Bigos

Szczegóły
Autor: MBalut
Kategoria: Wspomnienia
Opublikowano: 03 listopad 2025
Odsłon: 671

 Życiorys

     Urodziłem się 1.03.1923 r. w Nowym Kamieniu pow. Nisko w rodzinie chłopskiej. Po ukończeniu podstawowej szkoły do 1938 r. byłem przy rodzicach. W kwietniu 1938 r. podjąłem pracę w sklepie spożywczym w Nisku, w charakterze ekspedienta.

     W lipcu 1938 r. rozpocząłem pracę w Hucie Stalowa Wola jako pomocnik kowala.

     W 1943 r. zostałem zatrzymany i wysłany przymusowo na roboty do Niemiec. W czasie transportu uciekłem, ukrywając się, zajmowałem się pokątnym handlem.

     W kwietniu 1943 r. wstąpiłem do organizacji podziemnej BCh działającej na terenie pow. niżańskiego i biłgorajskiego pod ps. „Orzech” pod d-twem Jana Rębisza ps. „Radom”, biorąc udział w akcjach wypadowych. Po wyzwoleniu tych terenów przez Armię Czerwoną, w lipcu 1944 r. wstąpiłem do Milicji Obywatelskiej w Nisku. W m-cu wrześniu 1944 r. przeniesiony zostałem do Komendy Powiatowej MO w Przemyślu, gdzie brałem m.in. udział w akcjach zbrojnych w rejonie Birczy z bandami UPA.

     W listopadzie 1944 r. zgłosiłem się jako ochotnik do Ludowego Wojska Polskiego i zostałem skierowany do Oficerskiej Szkoły Pol-Wych w Lublinie. Po ukończeniu oficerskiej szkoły i otrzymaniu stopnia oficerskiego zostałem skierowany na front do II Armii 32 pp. 8 DP na z-ec d-cy kompani, gdzie brałem udział przy forsowaniu Nysy Łużyckiej, w walkach pod Budziszynem, aż do zakończenia wojny. Po zakończeniu wojny pełniłem służbę w Wojskach Ochrony Pogranicza w Bieszczadach w m. Barwinek, Jaśliska na stanowisku z-cy d-cy strażnicy w rejonach działania band UPA.

     Po ukończeniu kursu zostałem skierowany w kwietniu 1947 r. do 30 pp 9DP w Rzeszowie, brałem udział w walkach z bandami w pow. Lesko i Sanok. W 1951 r. zostałem skierowany do Wyższej Szkoły Piechoty w Rembertowie, po ukończeniu której objąłem stanowisko dowódcy batalionu zmotr. w 71 pp zmot.

     Z uwagi na zły stan zdrowia (wg orzeczenia WKL utrata 25%) w 1955 r. zostałem przeniesiony do rezerwy w stopniu kapitana.

     Posiadanie odznaczenia:
1) Krzyż Walecznych - Rozkaz person. MON nr 1006 z 13.X.45 r.,
2) Medal za Odrę, Nysę i Bałtyk - Dekret Prezyd. KRN z 26.X.45 r.,
3) Medal za zwycięstwo i Wolność,
4) Brązowy medal „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny” - Zarządz. Prezydenta RP z 12.X.51 r.,
5) Medal za udział w walkach o Berlin - ustawa z dnia 21.04.66 r. MON,
6) Złota odznaka zasłużonego Przodownika Socjalistycznej Pracy - decyzja z dnia 12.X.51 r. MPC,
7) Odznaka Grunwaldzka.

Józef Bigos

 

                      

 

Czytaj więcej: Kapitan Wojska Polskiego Józef Bigos

Marian Skomro - więzień obozu koncentracyjnego i Olga Rodzeń - wywieziona na przymusowe roboty do Niemiec

Szczegóły
Autor: MBalut
Kategoria: Wspomnienia
Opublikowano: 09 październik 2025
Odsłon: 637

     Marian Skomro urodził się 15.07.1922 r. w Kamieniu. Był synem Mateusza i Wiktorii z domu Rogala.

     Po skończeniu szkoły podstawowej pomagał ojcu w gospodarstwie rolnym. Jako młody chłopak angażował się w działalność kulturalną i sportową młodzieży. Widmo wojny zmuszało młodych chłopców do ćwiczeń fizycznych, w tym do rzutów „granatem”, jazdy konnej, skoków, strzelania i innych aktywności, które były organizowane przez działającą w Kamieniu organizację „Sokół”.

     Wybuch w 1939 roku zmienił życie Mariana. Jak wielu innych mieszkańców Kamienia został zobowiązany do pracy przy budowie ośrodka szkoleniowo-wypoczynkowego dla wojsk okupacyjnych w Górnie.

     W dniu 30 kwietnia 1942 r. w czasie łapanki został aresztowany i przewieziony do aresztu w Rzeszowie. Matka Mariana - Wiktoria 4 miesiące chodziła z Kamienia do Rzeszowa i zanosiła paczki żywnościowe.

     27 sierpnia 1942 r. został przewieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu jako więzień polityczny. Rodzina nie wiedziała o przyczynie aresztowania, co by uzasadniało wywóz do obozu jako więźnia politycznego. Aresztowano też kilku innych młodych mężczyzn z Kamienia. Można przypuszczać, że był zaangażowany w działalność konspiracyjną.

 

   

     Marian Skomro przebywał w obozach ponad 3 lata, tj. od 30 kwietnia 1943 r. do 5 maja 1945 r.

Czytaj więcej: Marian Skomro - więzień obozu koncentracyjnego i Olga Rodzeń - wywieziona na przymusowe roboty do...

Krzemień i grające Czosnki

Szczegóły
Autor: MBalut
Kategoria: Wspomnienia
Opublikowano: 20 sierpień 2025
Odsłon: 891

     „Maść na szczury” autor Bogdan Madej.

     Krzemień oraz grające Czosnki - gdzie to i kto to?

     Przyznaję, po przeczytaniu tej książeczki odniosłem wrażenie, że autor opisuje mój Kamień, nas samych, naszych sąsiadów, koleżanki i kolegów, a nawet jakby mnie samego? Muszę to oświadczyć na początek, ale ja pochodzę z takiego „Krzemienia”, to moja ukochana wieś, tam się urodziłem, tam żyli moi przodkowie? To jest opis życia mieszkających tam ludzi. Uważam to miejsce wciąż za najpiękniejsze na świecie. Te lasy, zagajniki, małe strumyki, kopalnie piasku, glinianki, jakieś doły z piskorzami i piżmakami. Ten teren, to był mój wielki plac zabaw, to tam wszystko było piękne, tajemnicze, wielki młyn z tartakiem, te maszyny parowe, wiatraki z żarnami, suszarnie „bakonu” - tytoniu. Chodziliśmy, choć częściej tam biegaliśmy i jeździliśmy rowerami po tej ziemi, traktując ją jako naszą własną, tylko używaliśmy nazwisk mieszkańców do określenia pól na którym byliśmy, np. mówiliśmy Wąsikowe, Jańcowe, Chamotowe, czy olszyny były Kidowe, Miazgowe, Mizerowe i tak dalej. To był nasz raj, gdzie była „trawa zielona i woda czysta”.

     I komu to przeszkadzało?

     Teraz patrząc na te moje rodzinne strony i okolice, Podkarpacie, że to wielki Krzemień z przewagą bogobojnych mieszkańców (nawet znaczną) takich „chłoporobotników”! Ciężko pracujących na roli i dorabiających w „hucie”, w tej kuźni, albo na budowie drogi. Maść na szczury może kupić, tylko ktoś stamtąd, wyjątkowo naiwny, ufający cwaniakom, gdyż sam o sobie myśli, że też jest cwany i nie da się oszukać. Wszyscy mamy swoje wady; są też przekupni, nawet za czajnik bezprzewodowy od Warchoła z Warchołów, ale człowiekowi uczciwie zarabiającemu, pracowitemu oraz oszczędzającemu całe życie, za grosz nie ufają. Od razu dziwią się, że taki bogaty, a wygląda jak biedak. Może to i dobrze, że jesteśmy nieufni, podejrzliwi, myślimy o takim jak zdobył taką kasę nielegalnie, a teraz dręczy go sumienie i chce się sam przed sobą rozgrzeszyć z tych niegodnie zdobytych pieniędzy. Po sobie dobrze wiemy, ile z uczciwej pracy możemy zaoszczędzić. Bogaty może być, tylko wysoko postawiony polityk w Warszawie? Dla mieszkańca Podkarpacia bardziej wiarygodny jest sprzedawca maści na szczury od takiego dziadka milionera!

     Krzemień kiedyś też nazywał się Wola Królewska. Sama nazwa „Krzemień” ma tutaj pejoratywne znaczenie. O istnieniu tej miejscowości wielu Polaków dowiedziało się zapewne niedawno. Ja sam, słowo daję, nie sądziłem wcześniej, że coś takiego może istnieć jak Pcim z jej sołtysem, który „wszystko może”. O dziwnym i w dodatku takim trochę zacofanym człowieku się mówiło, że pochodzi chyba z Pcimia (Pcima), czyli z daleka, nie wiadomo skąd? W Pcimiu mieszkają zapewne też przyzwoici ludzie i nie chcę powiedzieć o nich źle, to nie ich wina, że pokutuje takie negatywne porównanie.

Czytaj więcej: Krzemień i grające Czosnki

Wspomnienie

Szczegóły
Autor: MBalut
Kategoria: Wspomnienia
Opublikowano: 16 czerwiec 2025
Odsłon: 792

     Pan Adam Kulik na swoim profilu facebookowym zamieścił wpis dotyczący minionej konferencji poświęconej pamięci pisarza Bogdana Madeja:

 

     22 maja 2025 Towarzystwo Przyjaciół Kamienia zorganizowało w Gminnym Centrum Kultury i Sportu w Kamieniu sesję literacką poświęconą pisarzowi Bogdanowi Madejowi (1934-2002) i jego twórczości. Znakomity prozaik w Kamieniu ukończył szkołę podstawową (1948). Budynek istnieje do dziś. W wielu jego błyskotliwych opowiadaniach, choćby zawartych w najbardziej znanym i cenionym tomie „Maść na szczury" (I wyd. Paryż 1977), Kamień i okolica (Stalowa Wola, Górno, Łowisko, Rudnik n. Sanem i in.) odbijają się w sposób dosyć „dosadny, wręcz przejaskrawiony" ale zawsze prawdziwy. To bezkompromisowy, przenikliwy, nawet drapieżny obraz Polski lat 50. i 60. XX wieku, jaki niewielu pisarzom tamtego czasu udało się pochwycić. Wielu uległo zaczadzeniu komunizmem. Autor, któremu w wieku 5 lat udało się wraz z rodziną uciec przez zieloną granicę z Grodna, już opanowanego przez bolszewickie wojska (na kilka tygodni przed pierwszą wywózką Polaków na Sybir), pozostał odporny na "dobrodziejstwa socjalizmu" przez całe życie.

     Pisarz nie zawsze stosował kamuflaż - na kartach książek powtarzają się autentyczne nazwy miejscowości, postaci noszą nazwiska do dziś występujące w najbliższej okolicy Kamienia. O ile w chwili publikacji książek mogło to budzić kontrowersje, dzisiaj dla wielu jest powodem dumy. Bardzo precyzyjnie tę problematykę przedstawił w swoim wystąpieniu dr Stanisław Kusiak, nota bene pochodzący z tego regionu, autor doktoratu poświęconego Bogdanowi Madejowi i jego twórczości. Spory walor autentyczności wniósł film dokumentalny o tytule zapożyczonym od jednej z książek pisarza „Półtraktat o lewitacji", zrealizowany trzy lata przed śmiercią pisarza. Madej mówi o sobie, swoich wojnach z Urzędem Bezpieczeństwa w szkole średniej ale i jeszcze w latach 80. XX wieku, mieszkaniu na podsłuchu w Lublinie, itp.

     O tym, że pisarz i jego twórczość żyją w lokalnej społeczności świadczą nie tylko starania Towarzystwa Przyjaciół Kamienia, także artykuły Janusza Ogińskiego w lokalnej prasie. To bardzo dobry prognostyk na przyszłość, tym bardziej, że część opowiadań Bogdana Madeja należy do najlepszych, jakie powstały w Polsce drugiej połowy minionego wieku.

 

 

 

Bogdan Madej

Szczegóły
Autor: MBalut
Kategoria: Wspomnienia
Opublikowano: 04 czerwiec 2025
Odsłon: 756

     Bogdan Madej urodził się 28 listopada 1934 roku w Mikaszewiczach koło Łunińca na Polesiu. Zmarł 3 października 2002 roku w Lublinie. Był synem Alojzego Jana Madeja księgowego. Jego matka Stanisława z domu Baran była nauczycielką w szkole powszechnej, a później w szkole specjalnej. W 1936 roku Bogdan Madej wraz z rodzicami zamieszkał w Grodnie. Po wybuchu II wojny światowej i zajęciu Kresów przez Sowietów, młodszy brat ojca Stanisław przedostał się do Grodna przez „zieloną granicę” i sprowadził bratową z dwójką dzieci do Rudnika. Jak pisze w swoich wspomnieniach pan Bogdan po kilku dniach z Rudnika pojechali z matką i siostrą pociągiem do Łętowni. Tam na nich czekała furmanka, którą dotarli do dziadków mieszkających w Łowisku. W 1948 roku Bogdan Madej ukończył szkołę powszechną w Kamieniu. Uczył się w liceum (administracyjno-handlowym) i liceum ogólnokształcącym. Był także uczniem sokołowskiego liceum (X klasy), jednak tej szkoły nie ukończył i zaczął pracować. Często zmieniał pracę (pracował w Stalowej Woli, Rzeszowie, Nisku, Lublinie, Rejowcu, Chełmie Lubelskim), odbył służbę wojskową w Marynarce Wojennej.

 

      Dziadkowie Bogdana Madeja w Zakopanem    Bogdan Madej w siódmej klasie    Leszno

     Grodno  Grodno Pisarz trzymany przez siostrę Nenę

      Chrzciny Bogdan w środku łysy Stefan, para nauczycielska i rodzice chrzestni  Liceum w Sokołowie Młp. przedostatni rząd trzeci od prawej

 

     W latach 1963-1974 należał do PZPR. Z partii został usunięty po opublikowaniu powieści „Piękne kalalie albo dojrzewanie miłości”.

     Kim był Bogdan Madej? To polski prozaik, dziennikarz. Debiutował w 1962 roku, tłumacząc opowiadanie pt. „Zstąp, Mojżeszu” Williama Faulknera, amerykańskiego pisarza, samouka, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury z 1949 roku.

     Pierwszy jego utwór pisany prozą i wydany to „Listy z Italii” opublikowany w 1964 roku w tygodniku „Zwierciadło”.

     Przyszło mu dorastać i żyć w czasach socrealizmu. Publikował swoje utwory w paryskiej „Kulturze”, za co został ukarany zakazem publikacji w PRL. Dopiero w 2001 roku ukazała się jego powieść na polskim rynku.

     Był związany także z naszymi terenami. Większość akcji jego opowiadań rozgrywa się w naszym regionie. W utworach pojawiają się nazwy miejscowości: Górno, Kamień, Nienadówka, Łowisko, Rudnik nad Sanem, Sarzyna, Stalowa Wola. Warto zapoznać się z jego wspomnieniami „Między Niemnem i Sanem” część I i II, opublikowane przez wydawnictwo Kresy 1995 nr 22 i 23.

 

Najbardziej znane utwory:

• Antyutopia „Piękne kalalie albo dojrzewanie miłości”,
• „Maść na szczury”,
• „Zaproszenie do miasta”,
• „Między Niemnem a Sanem”,
• „Półtraktat o lewitacji”: „Żydzi, Tatarzy, Inni”,
• „Abonament”,
• „Uczta”,
• „Śmierć po nieszporach”,
• „Szaleństwo rannego miasta”,
• „Konstelacja”.


     Na podstawie jego prozy Piotr Łazarkiewicz zrealizował w 1990 roku film „W środku Europy”. Inne filmy o scenariuszach tworzonych na podstawie prozy Bogdana Madeja to: „Pan W” i „Kurs na lewo”

 

Opracowała Helena Orszak

     Zdjęcia udostępnił dr Stanisław Kusiak.


Źródła:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bogdan_Madej
https://teatrnn.pl/leksykon/artykuly/bogdan-madej-1934-https://kulturaparyska.com/pl/people/show/bogdan-madej/biography002/
„Między Niemnem i Sanem” część I i II, opublikowane przez wydawnictwo Kresy 1995 nr 22 i 23.

  1. Słuchali bardziej Boga niż ludzi - rzecz o 5 łowiskich męczennikach II wojny światowej
  2. Rzeźbiarze z Kamienia
  3. O Królu Stefanie Batorym - kilka ciekawostek
  4. JAN KIDA - bohater II wojny światowej

Strona 2 z 26

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10